ptt_tbg.jpgptt_zima.jpg

List otwarty PTT w sprawie zachowania tradycyjnego transportu konnego na drodze do Morskiego Oka

LIST OTWARTY
Polskiego Towarzystwa Tatrzańskiego
w sprawie zachowania tradycyjnego transportu konnego na drodze do Morskiego Oka

Polskie Towarzystwo Tatrzańskie wyraża poparcie dla działań podejmowanych przez Starostę Tatrzańskiego Andrzeja Skupnia, zmierzających do zachowania transportu konnego na drodze do Morskiego Oka jako trwałego elementu kultury, tradycji i historii Podhala, przy jednoczesnym zapewnieniu właściwych warunków pracy zwierząt oraz stałej kontroli ich dobrostanu.

Jako organizacja będąca sukcesorem i kontynuatorem tradycji Towarzystwa Tatrzańskiego, powołanego w 1873 roku, czujemy się szczególnie zobowiązani do zabrania głosu w dyskusji dotyczącej przyszłości turystyki tatrzańskiej oraz dziedzictwa ludzi od pokoleń związanych z Tatrami.

Historia poznawania i udostępniania Tatr zawsze była nierozerwalnie związana z miejscową ludnością oraz końmi. Przez dziesięciolecia koń pozostawał jednym z podstawowych elementów funkcjonowania społeczności zamieszkujących Podhale i Tatry. Służył do transportu ludzi i towarów, zaopatrywania schronisk i gospodarstw, dowozu opału i materiałów, prowadzenia gospodarki leśnej i pasterskiej, a w dawniejszych czasach również transportu surowców wydobywanych w Tatrach.

Koń był także nieodłącznym uczestnikiem rozwoju turystyki tatrzańskiej. Zanim powstały dzisiejsze drogi i środki transportu, to właśnie zaprzęgi konne umożliwiały wielu osobom dotarcie w odległe doliny i zakątki Tatr. Towarzyszyły pierwszym turystom, badaczom, artystom i osobom przybywającym pod Tatry, stając się częścią historii turystycznego poznawania tych gór.



Rozwój techniki sprawił, że koń został z czasem zastąpiony w najcięższych pracach transportowych i gospodarczych. Nie oznacza to jednak, że przestał być częścią kultury regionu. Przeciwnie – pozostał ważnym elementem podhalańskiej tożsamości. Zadbany koń, zaprzęg, uprząż i tradycja fiakierska były przez pokolenia ozdobą gospodarstwa, świadectwem gospodarności, a niejednokrotnie także symbolem jego zamożności i pozycji.

Przewożenie mieszkańców i turystów konnymi zaprzęgami należy do tej samej tradycji. Nie powinno być ono oceniane wyłącznie przez pryzmat współczesnego środka transportu, ponieważ stanowi element znacznie szerszego dziedzictwa kulturowego Podhala.

Nie można również pomijać społecznego znaczenia przewozów. Dla części osób starszych, osób o ograniczonej sprawności ruchowej czy osób z niepełnosprawnościami możliwość skorzystania z transportu jest jedyną realną szansą zobaczenia tej części Tatr i doświadczenia krajobrazu, który dla większości turystów jest dostępny pieszo.

Polskie Towarzystwo Tatrzańskie w swoim statucie wskazuje między innymi na potrzebę popularyzowania wartości kulturowych gór, ochronę dzieł kultury duchowej i materialnej ich mieszkańców, sprzyjanie regionalizmowi i kulturze polskich ziem górskich oraz upowszechnianie historii i kultury turystyki górskiej. Zachowanie żywej tradycji związanej z końmi na Podhalu pozostaje z tymi celami nierozerwalnie związane. Dlatego sprzeciwiamy się sprowadzaniu dyskusji o transporcie konnym na drodze do Morskiego Oka do prostego wyboru: „konie albo nowoczesność”.

Nowoczesność nie musi oznaczać likwidacji tradycji.

Możliwe i potrzebne jest poszukiwanie rozwiązań pozwalających połączyć ochronę dobrostanu zwierząt, rozwój współczesnych form transportu, bezpieczeństwo turystów oraz zachowanie tego, co przez dziesięciolecia współtworzyło charakter Podhala i turystyki tatrzańskiej.

Popieramy zatem rozwiązania oparte na kontroli weterynaryjnej koni, racjonalnym określaniu ich obciążenia, dostosowywaniu liczby kursów i pasażerów do warunków atmosferycznych, zapewnieniu odpowiedniego odpoczynku oraz – tam, gdzie jest to uzasadnione – łączeniu tradycyjnego transportu konnego z rozwiązaniami wykorzystującymi współczesne technologie.

Nie możemy natomiast zaakceptować działań zmierzających do całkowitego wyeliminowania konia z krajobrazu turystycznego Tatr wyłącznie dlatego, że transport konny jest formą tradycyjną.

Taka decyzja oznaczałaby nie tylko zmianę sposobu przemieszczania się turystów. Byłaby kolejnym krokiem prowadzącym do zubożenia żywej kultury Podhala i zerwania jednej z więzi łączących współczesną turystykę tatrzańską z jej historią.

Szczególnie niepokoi nas sytuacja, w której merytoryczna debata o przyszłości transportu zastępowana jest presją medialną, agresją słowną czy próbą przedstawiania całej miejscowej tradycji jako zjawiska z definicji niewłaściwego.

Dobrostan zwierząt musi być chroniony. Nie może być jednak wykorzystywany jako argument pozwalający bez rzeczowej analizy przekreślić całe dziedzictwo kulturowe regionu i ludzi, którzy przez pokolenia je tworzyli.

Polskie Towarzystwo Tatrzańskie opowiada się za dialogiem, rozwiązaniami opartymi na wiedzy weterynaryjnej, rzetelnych badaniach i rzeczywistych warunkach pracy zwierząt oraz za poszanowaniem lokalnej społeczności.

W tym kontekście pozytywnie oceniamy działania Starosty Tatrzańskiego Andrzeja Skupnia zmierzające do wypracowania kompromisu, który nie eliminuje transportu konnego, lecz dostosowuje go do współczesnych wymagań.

Tatry są nie tylko przestrzenią przyrodniczą. Są również miejscem posiadającym własną historię, kulturę i ludzi, którzy przez stulecia żyli w ich sąsiedztwie.

Chroniąc Tatry, powinniśmy chronić zarówno ich przyrodę, jak i to dziedzictwo.

Polskie Towarzystwo Tatrzańskie